Rozmowa z postacią



Sapphire: Kim dla ciebie jest Fabian? :)
Megan: Dobrym przyjacielem i korepetytorem. Nic więcej.
Amber: Yhymm.
Megan: Poważnie mówię! Fabian jest uroczy, ale nie myślę o nim jako o chłopaku. On ciągle myśli o Ninie, ja nie chce go ciągnąć do nowego związku. Poza tym są rzeczy ważniejsze niż moje rozterki miłosne.




Sapphire: Masz obecnie kogoś na oku (nie, nie bibliotekę)?
Logan: Fabian i dziewczyny? Błagam was.
Fabian: Zamknij się Soren. Nie, na razie nie jestem nikim zainteresowany. Liczy się wyłącznie nauka.
Willow: Boże, to takie romantyczne, ze nie chcecie mówić o swoich uczuciach.
Fabian: To miejsce na MOJE pytania, więc Willow grzecznie proszę, żebyś się wyniosła.

LOVE PEDDIE :Wiesz co z Niną? Ciągle jest TWOJĄ WYBRANĄ?
Fabian: Oczywiście, że wiem. Uczy się, jest w Ameryce razem z babcia. Kiedyś ktoś napisał, że największą bliznę na sercu zostawia pierwsza miłość, tą blizną jest sentyment. Więc nie dziwne, że na zawsze pozostanie moją Wybraną.

Sapphire: Zamierzasz się z kimkolwiek wiązać? Wokół ciebie jest tyle ładniusich dziewczyn ^ ^
Fabian: Chyba na razie nie. Za dużo pracy, nauki, obowiązków. Och, Sapphire, wiem że jest dużo ładnych dziewczyn. Ja chyba nie jestem jeszcze gotowy na randki.



Sapphire: Czemuż idioto zachciało ci się mieć tyle dziewczyn? Tak wgl,
cieszy cię powrót Marusi ^ ^
Jerome: Nie jestem idiotą -,- Boże, nie wiem co mi się stało. Może Alfie dosypał mi czegoś do herbaty i ...
Alfie: Niby jak?
Logan: Lewis, skąd masz towar? Ten dom to jedna wielka patologia.
Jerome: Co do Mary. Oczywiście. Cholernie mi jej brakowało, mimo że nie jesteśmy już razem. Mogła wcale nie wyjeżdżać, wtedy wszystko byłoby dobrze. 
Patricia: Mogłeś jej nie zdradzać, wtedy wszystko byłoby dobrze, ty dup...
Jerome: Zamknij się Williamson, nie wiesz wszystkiego więc się nie odzywaj.

Sapphire: Co myślisz o imieniu Hershey? xd
Jerome: Hershey? Hmm... Ej, nie powiem, nawet ładnie? Skąd to droga Sapphire wytrzasnęłaś? Poważnie mi się podoba. Zrobię z ciebie chrzestną, jak będę miał córkę. Obiecuję.

Sapphire: Zabiłeś Joy? :O
Jerome: Nie! Nigdy bym czegoś takiego nie zrobił! Co by się stało z moimi cudaśnymi włoskami, gdybym trafił do więzienia! Poza tym Mara by mnie zabiła.
Logan: Przestań kręcić, wydało się. Możesz się przyznać. Będę cię odwiedzała w więzieniu. 




Sapphire: No więc, kiedy zamierzasz ruszyć na podryw? Jeruś czeka ^ ^
Mara: Że co.. ja... nie....
Jerome: Czy ja czegoś nie wiem?
Mara: Wiesz przecież wszystko. Ja i podryw? Nie wiem o czym mówisz. Ja...
Chloe: ... rumienię się. O Boże...

Sapphire:  Założysz z Jerusiem rodzinkę, wiem o tym ^ ^
Mara: Co? Skąd wiesz? Na poważnie? A ile będziemy mieć dzieci? Będą to bliźniaki *paczy sie na Jeroma* Te dwa ostatnie pytania zostają między nami Sapphire. Zadzwonię do ciebie i dowiem się szczegółów. Okej?


LOVE PEDDIE: Jakie jest uczucie między tobą, a Eddiem? Coś się pomiędzy wami psuje, prawda? :(
Patricia: Nic się między nami nie psuje. nie moja wina, że zachowuje się jak idiota.
Eddie: Nie zachowuje się jak idiot...
Patricia: Ta, jasne. Lubię go, bardzo. Tak bardzo bardzo. Jeju, jak ja nienawidzę o tym gadać.
Eddie: Nie możesz po prostu powiedzieć kocham cię?
Patrcica: Dobra, kocham cię idioto.
Chloe: Boże, jakie to romantyczne, zaraz się porzygam.

LOVE PEDDIE: Jakie są twoje ulubione zespoły muzyczne?
Patricia: Linkin Park na pierwszym miejscu. Uwielbiam ich słuchać. Wybieram się nawet na koncert z Rose. I jeszcze Eminem, ale on nie jest zespołem, więc się chyba nie liczy.


Iluzjonistka: Co masz zamiar zrobić dalej ze swoim sekretem?
Patricia: Zachować na razie dla siebie. Nie potrzebuje eskorty, która będzie za mną łazić i pomagać. Jestem dużą dziewczynką. To Megan ryczy, jak na filmach zabija pieski.

Sapphire: Gustujesz w loczkach? ^ ^
Patricia: Był taki okres, kiedy mi się podobały, ale jak patrzę na zdjęcia, jak wyglądałam, to chce mi się rzygać.
Logan: mamy tyle wspólnego. Mi tez na twój widok chce się rzygać.



LOVE PEDDIE: Czy czujesz ciągle to samo do Patrici?
Eddie: Czy czuje to samo do Patricii? Czy czuje to samo do Patricii?  Oczywiście! Niedorzeczne pytanie
Patricia: Czyli co czujesz?
Eddie: Speszyłem się, teraz ci nie powiem.


Sapphire: Mogę kupić Ci żel do włosów? I blond farbkę?
Eddie: Żel tak, ale farbę nie. Nie będę tleniony tak jak Gaduła.
Patricia: Nie jestem tleniona!
Eddie: Nie, wcaale. Nie musisz się wstydzić, że siwiejesz. Tak to jest w okresie przekwitania.
Megan: Nie rozumiem was. Przecież wy jesteście razem, czemu się kłócicie?
Rose: Nie wtrącaj się Grant. Oni nie są słodką parą, jakbyś nie zauważyła. Od tego jest Wilfie.
Amber: Yhym.


Sapphire: Uważam, iż twe balsamy itp. są trujące ^ ^
Willow: One nie są trujące! Oczyszczają duszę i otoczenie ze złych duchów i uczuć, które zawada człowiekiem.
Chloe: Willow specjalnie zbiera zioła hasając na swoim jednorożcu.
Logan: Ratujmy się, hipisi opanowali świat.
Megan: Odczepcie się od niej.
Eddie: Megan- obrońca uciśnionych.



LOVE PEDDIE: Jak Ci się układa z Willow?
Alfie: Willow jest niesamowita, tyle w niej energii i robi świetne kanapki. Czuję, że to będzie znajomość na długą metę.
Willow: Dziękuje Alfie. To takie słodkie.
Amber: Yhymm.
Logan: Dajcie mi pistolet, zastrzelę oboje. 

Sapphire:  Amber za Tobą tęskni :(
Amber: Nie prawda! Ona łże!
Alfie: Naprawdę? Nie wiedziałem. Myślałem że nie ma nic przeciwko mojemu związku z Willow.
Amber: Bo nie mam!
Willow: Pogubiłam się.




Sapphire:Zazdrosna jesteś bidulko ;c?
Amber: Ja? Ja nie jestem zazdrosna. Czemu mam być zazdrosna? Że mój były woli inną? Phi, jak chcą z siebie idiotów robić, to ja nie przeszkadzam.
Megan: Zaz­drość jest pot­rzeb­na w związku, tak jak w po­wiet­rzu pot­rzeb­ny jest dwut­le­nek węgla.
Amber: Lecimy z następnym pytaniem, bo Megan zaczyna walić cytatami. 



Iluzjonistka: Masz kogoś na oku?
Logan: Pewnie! Amber, Chloe, Allison, Megan, Mara w szczególności, Patricia, Rosie, Lana. Raczej Willow nie, za bardzo hipisowata.
Iluzjonistka: Wziąłbyś pod swe skrzydła Eddiego, bo odszedł trochą na złą drogę. Trzeba wydobyć jego dawny charakter i włosy na żel ^^
Logan: W życiu! Jak lubi robić za pupilka tatusia, to co mu będę przeszkadzać?! A do jego kudłów sie nie zbliżę, nawet jakby mi ktoś zapłacił.

Sapphire: Lubisz Chloeeee? No wiem, że tak. ^ ^
Logan: Penie, że tak. Jest taka seksowna, śmieję się z krwi i świetnie wygląda w krótkich spódniczkach, jak...
Chloe: Stul mordę, Soren, nie rób sobie zboczeńcu nadziei.



Sapphire: Umów się z Loganem, on jest sexy!
Logan: Wiem o tym! Dziękuję, ze ktoś to w końcu docenił!
Chloe: Nie umówię się. To perfidny, śmierdzący zboczeniec. Poza tym Jerry ma ładniejsze włoski. Sorki Logóś, idź się wypłacz w poduszkę. 



Sapphire: Nie tęsknisz przypadkiem za Verą? ;c
Victor: Vera była oszustką, nie ma czego szukać w moim domu. Corrbiere ze mną został i on mi wystarcza. 

LOVE PEDDIE: : Czemu jesteś taki zgorzkniały?! Nie chcesz się rozluźnić, zabawić? Przyda Ci się. Jak to by powiedziała Ambs? Ah, no tak! Ekhem: "Zło źle działa na cerę!". Chyba ma rację... :D
Victor: Młoda damo, w moim wieku zabawianie się, jako ujęłaś, jest nieodpowiednie! Młodzież potrzebuje dyscypliny, w innym razie stanie się z nią to co z Williamson, Sorenem i Millerem. Nie jestem zgorzkniały, tylko surowy.

6 komentarzy:

  1. Hłe hłe ;3
    Do Jerusia: Czemuż idioto zachciało ci się mieć tyle dziewczyn? Tak wgl, cieszy cię powrót Marusi ^ ^
    Do Fabiana: Masz obecnie kogoś na oku (nie, nie bibliotekę)?
    Do Willow: Uważam, iż twe balsamy itp. są trujące ^ ^
    Do Victora: Nie tęsknisz przypadkiem za Verą? ;c
    Do Megan: Kim dla ciebie jest Fabian? :)
    Nioo to tyle ^ ^

    OdpowiedzUsuń
  2. Do Pat: Jakie jest uczucie między tobą, a Eddiem? Coś się pomiędzy wami psuje, prawda? :(
    Jakie są twoje ulubione zespoły muzyczne?

    Do Eddie'go: Czy czujesz ciągle to samo do Patrici?

    Do Fabian'a: Wiesz co z Niną? Ciągle jest TWOJĄ WYBRANĄ?

    Do Alfie'go: Jak Ci się układa z Willow?

    Do Victora: Czemu jesteś taki zgorzkniały?! Nie chcesz się rozluźnić, zabawić? Przyda Ci się. Jak to by powiedziała Ambs? Ah, no tak! Ekhem: "Zło źle działa na cerę!". Chyba ma rację... :D

    To tyle ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Do Logana:
    - Masz kogoś na oku?
    - Wziąłbyś pod swe skrzydła Eddiego, bo odszedł trochą na złą drogę. Trzeba wydobyć jego dawny charakter i włosy na żel ^^
    Do Patrici:
    - Co masz zamiar zrobić dalej ze swoim sekretem?

    OdpowiedzUsuń
  4. Do Marusi: No więc, kiedy zamierzasz ruszyć na podryw? Jeruś czeka ^ ^
    Do Jerusia: Co myślisz o imieniu Hershey? xd
    Do Logana: Lubisz Chloeeee? No wiem, że tak. ^ ^
    Do Amber: Zazdrosna jesteś bidulko ;c?
    Do Eddiego: Mogę kupić Ci żel do włosów? I blond farbkę?
    Do Patt: Gustujesz w loczkach? ^ ^

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak wiem, natrętna jestem ^ ^
    Jeruś: Zabiłeś Joy? :O
    Mara: Założysz z Jerusiem rodzinkę, wiem o tym ^ ^
    Chloe: Umów się z Loganem, on jest sexy!
    Fabian: Zamierzasz się z kimkolwiek wiązać? Wokół ciebie jest tyle ładniusich dziewczyn ^ ^
    Alfie: Amber za Tobą tęskni :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Alfie: Masz piękne szelki <3
    Jerome: Zaproś Marusię na randkę no :c

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy